Definiuje nas, utrzymuje przy życiu, wskazuje drogę.
Jest częścią człowieczeństwa, gdyby nie on, nie byłoby golgoty, holocaustu, wojen.
Ból mówi nam, że jesteśmy, żyjemy i jest dobrze. Dlaczego coś co się źle kojarzy jest dobre?
Ponieważ umiejętność odczuwania bólu świadczy o naszej moralności, karności i moralności. Bez tego bylibyśmy gorsi niż zwierzęta.
Młody kocur zrzuca zabawkę ze stołu, patrzy na Ciebie i on już wie, wie czy zrobił coś złego czy dobrego, uczy się Twoich reakcji na własne zachowania.
Jesteśmy kotkami i kocurami. Zrzucimy komuś blok na głowę i obserwujemy zniszczenia, kręci nas to w pokrętny sposób, chcemy wiedzieć jak taka osoba się podniesie, bo sami chcielibyśmy posiąść taką wiedzę. Chcemy się uczyć na czyichś błędach, ale częściej wolimy prowokować innych do popełnienia błędów, żeby zobaczyć jak to działa i czy warto. Jesteśmy złożeni z egoizmów, przywar i tęsknot. Jednak lubimy sprawdzone rozwiązania, idź najpierw... pójdziesz, zdasz raport i albo wszyscy pójdą, albo nikt. Byłem już tam... To chodźmy, bezpieczne miejsce... zaufanie...
Zaufanie jest wynikiem równania: ktoś coś wie - ja nie wiem = zobaczymy jak będzie
I to jest życie? Świadome, stanowcze, odpowiedzialne?
Pewnie każdy tak w życiu zrobił, ale mało kto analizował te fakty, jesteśmy podatni na każdy gest który oferuje nagrodę. Małpy w cyrku, szczury w laboratorium. Zachowujemy się tak samo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz