sobota, 20 listopada 2021

Bajka

 Nie ma nocy, ani świtu, 

Bym o Tobie nie pomyślał. 

Włos księżycem oświetlony, 

Twoja talia taka wąska. 


Nie ma dnia, ani godziny,

Żebym spojrzeń Twych miał dosyć.

Okiem czujnym, rozmarzonym,

Patrzysz w obce rysy twarzy.


Nie ma bajki, ani baśni, 

Która opisuje to spotkanie.

To się nigdy nie wydarza,

Nie naprawdę,  nie tak zaraz.


Nie ma żadnej snu nadziei,

Jeśli w snach nie znajdę Ciebie. 

Jesteś jak poranna rosa,

Niczym bryza w czterech ścianach. 


Dawno temu zapomniałem,

Bądź wręcz nawet tego chciałem. 

Nigdy już nie spotkać tego

Co ujrzałem w Twoim sercu.


Świt niebawem się pojawi,

A ja znów myślami krążę.

Wokół tego serca z włókien, 

Które dziś dla Ciebie splotłem.